Jump to 0 top | 1 navigation | 2 content | 3 extra information (sidebar) | 4 footer | 5 toolbar


Content

Skandaliczna pisownia Normana D!

Norman D. - słynny historyk, autor wielu książek historycznych dotyczących dziejów Rzeczypospolitej, wynoszony w Polsce prawie na ołtarze nie jest jednak świętym. Jest skaza w jego anielskim zyciorysie. Autor "Powstania 44" okazał się katem polszczyzny. W książce "Orzeł Biały Czerwona Gwiazda." wydanej przez wydawnictwo Znak w Krakowie A.D. 2007 na stronie 17, wiersz dziewiąty zaczyna się od słów: Niemniej jednak! Jest to karygodny błąd z kategorii pleonazmów i sprzeczny z ekonomizacją języka. Poprawny zwrot może brzmieć "niemniej" albo "jednak". Nigdy natomiast te dwa słowa nie mogą występować razem, do jasnej ciasnej! Nic nie usprawiedliwia pana Normana D. Nawet to, iż jest cudzoziemcem a nawet Walijczykiem, to polską mowę musi znać na błysk!

  • poor
  • poor
  • poor
  • poor
  • 1 rating

"Wilki wróciły do lasów"

Pod takim tytułem artykuł z gadzinówki Michnika donosi o pojawieniu się w Borach Dolnośląskich największego skupiska wilków w zachodniej i środkowej Polsce. Dokładnie jest ich całe mnóstwo, bo aż dwie watachy i dwa pojedyncze osobniki co zliczone do kupy daje liczbę 13 sztuk! Jak powiedział pan Marek Cieślak z Przemkowskiego Parku Krajobrazowego: "Widziałem ostatnio tropy wilczego szczenięcia...". Tak więc w lesie pojawiły się młode wilki. Informacje płynące z Dolnośląskich Borów bardzo rajcują redakcję anarchistyczo-literacko-pornograficznego pisma "Junge Wolfen". Okazuje się, że nie jesteśmy osamotnieni i nasze ideały docierają aż do podmokłych knieji i sudeckich krzaczorów. W najbliższym czasie planowane jest rozprzestrzenienie działalności Młodych Wilków!

  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Kinematografia Sz. P. Q

Moja nieoceniona siostra posiada w swych zbiorach licznych bibelotow jeden niezwykle interesujacy artefakt. Jest nim mianowicie aparat cyfrowy Sony Cyber-shot 7.2 megapixels. Sposrod wielu zalet jakie posiada jedna cecha wyroznia go szczegolnie. Potrafi on dokonywac zapisu rzeczywistosci w formie filmu. Dzieki temu wynalazkowi rozpoczyna sie w mym zyciorysie buzliwy okres fascynacji kinematografia i intensywna praca na polu tej sztuki. Pozniejsi biografowie i wikipedia beda datowac ten okres od 11 lipca roku panskiego 2008. A do kiedy to sie okarze...
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Zapis korespondencji z dr. Markiem Graszewiczem

18.12.2007 12:35 Akceptuję, pozdrawiam, Marek Graszewicz

05.04.2008 19:46 no fajnie, aby tak dalej. Czekam, pozdrawiam. Marek Graszewicz

19.05.2008 14:44 Dobre, tylko ewentualnie trzeba by rozdział o propagandzie dać na początek, a potem te filmowe. Pozdrawiam, Marek Graszewicz

06.06.2008 9:57 Bardzo dobrze. Jak już |Pan zarejestreuje, prosze o sygnał, to ustalimY termin jakiś. Pozdrawiam, Marek Graszewicz

  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Jest tak, ze..

    Napisalem se licencjata, potem se go obronilem a tera siedze se na Cyperze. Moj pobyt tutej charakteryzuje sie tym, ze jest goraco a w komputrze nie ma polskich znalkow, wiec bezczelnie pozwalam se na olewanie powszechnie przyjetych zasad gramatyki naszej polskiej.

     Na wyspie Afrodyty jest przyjemnie. Widzialem krabiki, krewetke, slimoki z morza, mnostwo kotow i jaszczurek, jeza (taki sam jak w ojczyznie) i dlugiego, czarnego weza co robi: ssssssssssss

    Na t ym konczy sie dzika zwierzyna

  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Deadline!

Drodzy ludzie i zwierzaczki 

Na niedzielę najbliższą, gdy słońce zajdzie, ogłaszam deadline. Wszystkie teksty mające się ukazać w nowym, odkrywczym, szokującym i onieśmielającym periodyku jakim będzię Junge Wolfen, mają trafić na me biurko. Ewentualnie skrzynke mailową qreq@vp.pl. Mile widziane będzie równierz uiszczenie podatku w wysokości 3zł do naszej redakcyjnej skarbonki. Jak na razie z tego obowiązku wywiązał się tylko publicysta Kurkow. Bierzcie przykład z Kurkowa. Jego zdyscyplinowanie i posłuszeństwo powinno być naśladowane przez resztę członków redakcji i zaprzyjaźnioną gawiedź.

Pozdrawiam, czuwajcie i oby niebonie spadło wam na głowy

red. nacz. Rasputin 

  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Junge Wolfen prężnie się rozwija!

Powstała juz skarbonka do której będzie zbiarany podatek od publikacji. Każdy kto chce publikować w Junge Wolfen podlega opodatkowaniu w wysokości 3 zł. Czekamy więc na wszystkich zainteresowanych współpracą z naszym pismem.
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Blur - Trimm trabb

 I got no style
I'll take my time
All those losers on the piss again
I dose dose away

That's just the way it is
That's just the way it is

I've got trimm trabb
Like the flash boys have
And I can't go back
Let it flow, let it flow
I sleep alone
I sleep alone

That's just the way it is
Just the way it is
Just the way it is
Just the way it is
Just the way it is
That's just the way it is

I got trimm trabb
Like the flash boys have
And I can't go back
Let it flow, let it flow
I sleep alone
I sleep alone
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Wieści od Młodych Wilków-1

Redaktorem odpowiedzialnym za poezyje w periodyku "Junge Wolfen", został uznany w kraju i na Ukrainie literat o anielskim spojrzeniu, ale niepewnym pochodzeniu - Dawid Szkoła. Jego kandydatura została w redakcji podddana analizie i dyskusji a następnie jednogłośnie przegłosowana.

Wszystkich rycerzy pióra prosimyo kontakt mailowy z w.w. Dawidem pod wszystkomówiącym adresem mailowym dawidszkola@gazeta.pl

  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Do przyjaciół wilków

    Wychowani w kulturze III RP (ze szczególnym nastawieniem na Jamesa Bonda) wychodzimy naprzeciw żywotnym potrzebom narodu, i z wielkim szumem ogłaszamy powstanie nowego, nieśmiganego, interdyscyplinarnego pisma kulturalnego!

    My dzieci Kapitana Klossa i rudowłosej sanitariuszki Marusi z pancernych od psa, przyrzekamy służyć wiernie ideałom młodości  i traktować naszą  pracę  jak  misję. Dlatego też powołujemy do życia organ prasowy Frontu Wyzwolenia Studentów. Idąc duchem polskiego modernizmu i jego przedstawiciela, wielkiego Stanisława Przybyszewskiego, nazwiemy pismo po niemiecku: "Junge Wolfen".

    Pismo to będzie płaszczyzną dialogu nie tylko międzykulturowego. "Junge Wolfen" adresowany jest do studentów, młodzieży i do ludzi. A także mas pracujących. My naród (cytując wielkiego elektryka), pragniemy nawiązać współpracę ze wszystkimi chętnymi, kórzy tylko odstąpią nam nieodpłatnie swój tekst. Wszystko jedno o czym. I tak go opublikujemy.

     Zainteresowanych prosimy o kontakt: qreq@vp.pl, saturczak@gmail.com 

 

Zwyrazami szacunku

Ojcowie założyciele, i jednocześnie redaktorzy naczelni

qreq&sat 

 

  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Stało się

Liczba moich znajomych na naszej klasie przekroczyła liczbę 200. O niczym to nie świadczy, zwłaszcza, że część tej dwusetki to znajomi abstrakcyjnie-instytucjonalni i nabijają mi statystyki.
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Akcja którą całym sercem popieram..

Piękna Polska - Odezwa


Niech będzie pięknie!
W życiu człowieka estetyka odgrywa niebagatelną rolę. Przede wszystkim wpływa na nasze samopoczucie. Niezwykle istotne jest, aby przestrzeń społeczna podporządkowana była nie tylko pragmatyzmowi, ale również zasadom dobrego smaku. Dlaczego w kraju, gdzie warunki atmosferyczne i poziom debaty publicznej są wystarczająco silnymi bodźcami do pogrążenia się w depresji, mamy cierpieć jeszcze na chroniczny brak piękna? Mamy dosyć brzydoty i wszechogarniającej tandety. Protestujemy przeciwko kiczowi. We wszelkiej postaci. Domagamy się Pięknej Polski!
Akcja ma na celu pobudzić estetyczne sumienia władz krajowych, samorządowych oraz wszelkich ludzi dobrej woli. Drodzy Państwo, spójrzcie na siebie, zastanówcie się, choć przez chwilę, czy to co robicie jest ładne?


Sprzeciwiamy się:
  • antymodzie
  • deprawacji języka ojczystego
  • architektonicznym bublom
  • produktom filmopodobnym
  • grafomaństwu
  • telewizyjnemu kiczowi
  • apoteozie intelektualnej brzydoty
  • kakofonii
  • muzycznej sacharynie
Postulujemy:
  • piękną mowę
  • nienaganne maniery
  • przyjazną człowiekowi architekturę
  • wyczucie smaku w kwestii ubioru
  • dobre kino
  • literaturę piękną
  • sztukę piękną
  • płeć piękną
  • piękną muzykę
Przewidywane działania:
  • manifestacje
  • panele dyskusyjne
  • projekcje filmowe
  • koncerty
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Pierwszy zwiastun wiosny

Siedząc w lokalu co zwie się "Strefa 0", pogrążałem się w oparach papierosowego dymu i dowcipów towarzystwa. Do kufla przygrywała nam muzyka o szatanie, a do tego jeszcze nachalnie lansowałem radosną twórczość poetycką. I w przerwie między wierszem a jeszcze gorszym wierszem, mym oczom ukazała się MUCHA! Była taka malutka i drobniutka. Swoimi malutkimi skrzydełkami unosiła się w czerwonym świetle reflektora nad moim piwem i tak ciepło zrobiło mi się na duszy bo to widomy znak, że wiosna za pasem..Innocent
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Straszna żecz..

Ryszard Kapuściński, najbardziej znany zagranicą polski pisarz. Reporter i podróżnik. Autor "Hebanu"  i  "Podróży z Herodotem"  popełnił błąd! I to jeszcze jaki! Mianowicie, w dziele o tytule "Kirgiz schodzi z konia", opisuje ludy Azji Środkowej inapisał tam, uwaga, "(...) okres czasu(...)"! Pleonazm u mistrza! Normalnie witki opadają...Undecided
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Krótka recenzja książki

Sz.P. Wolfgang Buscher popełnił książkę o podróży przez Niemcy pod raczej prostym tytułem: "Podróż przez Niemcy". Pomysł na 327 stron w miękkiej oprawie polegał na objechaniu, tudzież pokonania niektórych odcinków trasy z buta, kraju Beckenbauera wzdłuż granic wyznaczonych na konferencji pokojowej w Poczdamie. Nastęnie opisania wrażeń z pominięciem autostrad, volkswagenów i wypieszczonych trawników. Autor co jakiś czas przekracza granice i włóczy się to trochę po Ziemii Lubuskiej, to po czeskich Sudetach a trochę po pograniczu Holenderskim. Bucher próbuje w "Podróży przez Niemcy" w cielić się w postać niemieckiego Andrzeja Stasiuka. Zachwyca się gospodami ale niestety nie wyśledził zwierzątek. U
Stasiuka roiło się od śmierdzących świń, krów i koni. W Niemczech Buchera nie ma nawet jednej kozy za którą unosił by się swojski smrodek. Cóż nie jego wina, że mu ojczyznę trzody pozbawiono. No i w zasadzie Niemcy to piekielnie nudny kraj, to i książka porywająca nie jest.
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Kazik - Sztos

 Podaj mi dłoń, podaj mi rękę
Chcę znów pojechać na drugą czasu pętlę
Jeszcze raz przeżyć to co się przeżyło
Choć wszystkim wokół lat już przybyło
Trzeba być gorszym, by potem stać się lepszym
Trzeba być głupim, by móc stać się mądrzejszym
Można jawnie i można kochać skrycie
Na szalę rzuciliśmy dzisiaj swoje życie

By czuć upadek, z wysoka spaść trzeba
Być na dnie, by móc sięgnąć nieba
Tu nie ma sensu na czworo dzielić włos
Na sztos rzuciliśmy swój życia los, życia los

Wpierw trzeba odejść, żeby móc powrócić
Trzeba nic nie mieć, by chcieć swój los odwrócić
Kto raz oszukał, kto raz choć był uczciwy
Na sztos rzuciliśmy swój życia los, ludzie żywi

Podaj mi rękę, opowiem ci piosenkę
Chcę kochać ciebie z każdym dniem więcej
Na sztos rzuciłem dla ciebie życia los
Na sztos rzuciliśmy swój życia los, życia los
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Pomysłowych świąt i zacnego Sylwestra..

..życzę wszystkim tu zaglądającym i tym, którzy nie marnują sobie czasu przy komputerze. Oby w roku następnym jago marnowanie dawało jeszcze więcej radości, czego sobie i Wam życzę Laughing
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

3's & 7's

Lie, lie to my face
Tell me it ain't no thing
That's what I wanna hear

Take, your lie to the grave
That's what an old friend told me
Look what it did for him

The truth hurts so bad, wouldn't you say?
So why tell it?
If ignorance is bliss, then I'm in
Heaven now

Run, you'll never escape
You see, you'll go nowhere
Based on who you appear

Broke, laid to waste
Turn into sweet no-things
Kiss you goodbye

The truth hurts so bad, wouldn't you say?
So why tell it?
If ignorance is bliss, then I'm in
Heaven now

Keep going over and over again
The never ending places I've never been
No one is catching on
Callin' my bluff
The devil made me holier than I've ever been

What'd you do?
Say it with a smile, boy
Making us all forget

What'd you do?
Say it with a smile, boy
Making us all forget

Making us all forget
Making us all forget

  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Życie jest ciężkie..

.. i czasem trzeba wyrąbać to i owo żeby było ciekawsze..
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

The Twilight Singers

Black is the colour of my true love's hair
Her face so soft and wonderous fair
The purest eyes and the strongest hands
I love the ground on where she stands
I love the ground on where, on where she stands

Oh, I love my lover, and well she knows
Yes, I love the ground on where she goes
And still I hope that the time will come
When she and I will be, will be as one
When she and I will be, will be as one
to be oh (?)

So black is the colour of my true love's hair
Her face so soft and wonderous fair
The purest eyes and the strongest hands
I love the ground on where she stands
I love the ground on where, on where she stands

I love the ground on where, on where she stands
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Wielkie zmiany

Trwa wielka przebudowa. Ponieważ nowoczesne technologie nie są mi przychylne, wypowiedziałem im małą wojnę. Przerobie bloga tak, że ho ho! Niestety przepadną wszystkie komentarze jakie kiedykolwiek zamieszczono pod zdjęciami. Ocaleją tylko te dotyczące moich wypowiedzi pisemnych. Niebawem powrócą zdjęcia, a kto wie.. może jakis filmik uda mi się stworzyć... Liczę więc na pomoc przy przywracaniu sił witalnych na mym blogu. Uprzejmie proszę o aktywne komentowanie fotek jakie się tu pojawią w nowej, urokliwej szacie graficznej.
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Złośliwość techniki

I posypało mi się wszystko. Przepadło mnóstwo zdjęć, co nie jest jeszcze tak tragiczne, bo miałem je pochowane tu i ówdzie. Trza sie nasiedzieć i powrzucać wszystko z powrotem. Przepadły nieodwracalnie wszystkie komentarze. Wasze uwagi, dowcipy i małe złośliwosci. Nieodwracalnie straciłem zapisy dyskusji, prowadzonych czasem na całkiem oderwane od rzeczywistości tematy. Niby nic a jednak trochę mi tego żal.
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Wg. mnie jesień nadeszła

Więc sie trza wziąć do roboty, pomimo, że robota to głupota.
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

To do jesieni..

Cool
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Koń a geopolityka współczesnej Europy

Zwierzęta w prozie Andrzeja Stasiuka

"Ziemia pachniała krowim gównem i kurzem”

I

Andrzej Stasiuk nie należy do osób przeciętnych. W polskim świecie literackim nie wielu jest pisarzy, którzy operują w tak różnorodnych stylistykach z takim wdziękiem i finezją jak on. Przebieg procesu edukacyjnego jaki przeszedł, nie wskazywał na późniejsze sukcesy na płaszczyźnie literackiej. Kolejno Stasiuk był wydalany z liceum ogólnokształcącego, technikum i zasadniczej szkoły zawodowej. Za dezercję z wojska trafił na półtora roku do więzienia. Doświadczenia więzienne zaowocowały wydaną w 1992 roku książką „Mury Hebronu” . Debiut pisarski okazał się mocnym uderzeniem literackim. Książka była zapisem obserwacji więziennych. Obrazowała sytuację w jakiej znajduje się człowiek przekraczający mury więzienia i muszący sprostać wymaganiom, prawom i realiom tego miejsca. Miejsca, w którym ludzka godność znaczy nie wiele a poniżanie jest wpisane w rytm życia penitencjarnego.

Kolejne pozycje książkowe autora również utrzymywały wysoki poziom artystyczny. Książki „Dukla”, „Opowieści galicyjskie”, „Przez rzekę” czy „Jak zostałem pisarzem (próba autobiografii intelektualnej)” były pozycjami zbierającymi pozytywne oceny u recenzentów jak i wśród czytelników. Za swoją twórczość zdarzyło się Andrzejowi Stasiukowi zaistnieć również w świecie głośnych nagród literackich. Za książkę „Biały Kruk” otrzymał w 1994 roku nagrodę Fundacji im. Kościelskich. Kilkakrotnie kapituła Nagrody Nike wysuwała jego kandydaturę. Laury najważniejszej nagrody literackiej w Polsce spadły na Stasiuka w 2005 roku za powieść „Babadag”. Jego książki były tłumaczone na wiele języków jak np. niemiecki, francuski, fiński, ukraiński, francuski, holenderski, angielski czy rosyjski.

Działalność Andrzeja Stasiuka nie ogranicza się tylko do książkopisarstwa. Autor publikuje również swoje teksty w „Gazecie Wyborczej”, „Tygodniku Powszechnym”, „Ozonie” i „Frankfurter Allgemeine Zeintung”. Ponadto wraz ze swą żoną – Moniką Sznajderman, prowadzi wydawnictwo Czarne słynące z publikowania książek autorów pochodzących z Europy środkowo-wschodniej.

II

W swojej twórczości Stasiuk dużo miejsca poświęca wspomnianej części Europy. Jest to miejsce z którym historia nie obeszła się łagodnie. Przestrzeń między Bałtykiem a Morzem Czarnym zamieszkana jest głównie przez ludy słowiańskie. Pomiędzy nimi swoje enklawy stworzyły ludy ugrofińskie i Dakowie. Wielokrotne wojny, okupacje, zabory i zmiany granic doprowadziły do wymieszania się ludności tam zamieszkałej. Dochodzą do tego jeszcze wpływy Cyganów, Turków i Tatarów. Nie obce są również influencje Niemców, którzy jak wiadomo wielokrotnie w swej historii parli na wschód. Ostateczne granice państwowe na tym terenie ustalono po drugiej Wojnie Światowej.

Częste podróże po zapomnianych rejonach Polski, Słowacji, Węgier, Rumunii czy Mołdawii zaowocowały tekstami opisującymi te rejony. Życie ich mieszkańców, sytuację społeczną i realia prowincji opuszczonej przez komunizm a powoli odkrywanej przez kapitalizm. Pisarstwo Andrzeja Stasiuka ratuje ten świat przed zapomnieniem i odkrywa go dla czytelników, którym nie dane było odwiedzić karpackie wioski. Postęp cywilizacyjny sprawia, że te rejony ulegają powolnym przekształceniom. Wychodzą ze swojego zacofania i nasiąkają wizerunkiem nowoczesności, wyniesionym z telewizji serwującej kolorowe i słoneczne obrazy tego innego, lepszego świata. Z tego powodu środkowa Europa powoli zatraca swój niepowtarzalny charakter kształtowany prze setki lat historii. Wymieraniu podlegają tradycyjne zawody. Życie wsi powoli przestaje być odmierzane cyklem pór roku i świąt kościelnych tak jak to miało miejsce w „Chłopach” Władysława Reymonta. Stasiuk przemierza odległe rejony między Niziną środkowo-polską a Morzem Czarnym w poszukiwaniu właśnie śladów tych XIX wiecznych mieszkańców wsi i miasteczek. Nie skupia swej uwagi jednak na zabytkach tylko raczej na konkretnych ludziach. Ich postawach i obyczajach.

Dużo uwagi poświęca zwierzętom, tak charakterystycznym dla naszego krajobrazu. I nie chodzi tu tylko o dziką zwierzynę, ale o poczciwe i swojskie świnie, krowy, konie, kozy i wszelaki drób panoszący się po nie wyasfaltowanych wiejskich drogach. Według Stasiuka, ludzie wsi nie mogą żyć bez trzody czy rogacizny. Są one integralnym elementem ich życia, a ich brak wywołuje pustkę. Dla autora „Murów Hebronu”, wieś powinna być w znacznym stopniu pokryta zwierzęcymi odchodami pozostawionymi przez krowy spokojnie i dostojnie przechodzące z pastwiska do obory o zachodzie słońca. W tym słońcu leniwie pogania je pastuch, a dookoła stada biega wesoły, wyliniały kundel szczekający na łaciate krasule. Gdzieś w tle koń stukając podkowami o bruk ciągnie skrzypiący wóz, a w rowie brodate kozy skubią trawę. W książkach Stasiuka możemy znaleźć malownicze opisy takich wiosek. W „Jadąc do Babadag” autor pisze: „Ilekroć wracam latem z Rumunii, całe podwozie pokryte jest cuchnącym krowim gównem. Któregoś wieczoru przejeżdżałem serpentynami od strony Paltinis i gdy znalazłem się wśród pierwszych zabudowań Rasinari, usłyszałem pod kołami serię ostrych, głośnych plaśnięć. Cała szosa pokryta była rozbryzgami zielonkawej sraczki. Parę chwil wcześniej stada schodziły z pastwisk. Widziałem jeszcze ostatnie bydlęta odnajdujące swoje obejścia. Stały pod bramami ze wzniesionymi ogonami i srały. Gdyby nacisnąć hamulec, skończyłoby się jak w zimie na gołoledzi. Krowy i bawoły zmieniły przelotówkę w ślizgawkę. Zafajdały trasę, którą towarzystwo z Sybina zwykło zasuwać na wywczas do swoich górskich daczowisk. Od pobocza do pobocza wszystko zapaćkane. Szczyny schły w ostatnich promieniach słońca.”

III

Upadek komunizmu sprawił, że do izolowanych przez lata rejonach wiejskich o silnie zakorzenionych cechach przed industrialnych (o ile nie zostały skażone przez panoszące się w państwach dekoracji ludowej kołchozy czy inne Państwowe Gospodarstwa Rolne) wtargnęła nagle brutalna nowoczesność. We wsiach pojawiły się nie spotykane tam wcześniej odpady. Wszechobecny plastik. Mieszkańcy zaczęli przyswajać nowe, atrakcyjne wzorce kulturowe. Wraz z wymieraniem starszych pokoleń zmieniała się kultura. Ludowe zespoły weselne zastąpiono tandetnymi wykonawcami disco polo (lub też np. rumuno disco). Dawne melodie grane na wielu różnorodnych instrumentach wyparte zostały przez dźwięki wydobywane z elektronicznych syntezatorów. Kolorowe, tradycyjne stroje odchodzą w zapomnienie. Ludowa muzyka powoli zaczyna istnieć wyłącznie pod postacią działalności zespołów pieśni i tańca, lub nabiera nowoczesnego charakteru poprzez wymieszanie z elementami współczesnej muzyki elektronicznej, tak jak to czyni na przykład znany w świecie polski zespół Kapela ze Wsi Warszawa.

Nowoczesność wdarła się również pod strzechy i dachy kryte azbestowym eternitem, a stamtąd na pola i łąki. Rzadkością jest obecnie widok rolnika orającego pole przy pomocy konia. Większość prac gospodarskich została zmechanizowana. Koń jako zwierze pociągowe przegrał w zestawieniu z traktorem i stał się bezużyteczny. Już nie słychać na ulicach stukotu końskich kopyt. Chociaż dzięki uporowi Stasiuka, współczesny czytelnik może odkryć, że nie zawsze natura przegra z nowoczesnością. W Rumunii, kraju stojącym okrakiem pomiędzy nowoczesnością a zacofaniem i mającym za sobą traumatyczne doświadczenia komunizmu, udało mu się odnaleźć dowody dla wyższości konia nad przemysłem ciężkim. Miasto Tulcza jest portem usytuowanym w delcie Dunaju. „W porcie pasły się konie. Coś skubały na nagim placu wśród dźwigów, kolejowych szyn i porzuconego żelastwa. Ich rude grzbiety ginęły na tle rdzewiejących statków i taśmociągów do transportu kruszywa. Nikogo nie było, tylko paru chłopców przeskakiwało z nadbrzeża na wrak holownika i z powrotem. Szukałem w powietrzu zapachu morza, ale czułem tylko rzekę; mulisty, ciepły rybi odór pomieszany z zapachem oleju napędowego.”

IV

Europa Andrzeja Stasiuka pełna jest zwierząt. Zwierzęta te są nieodłącznym elementem poszukiwanego przez niego krajobrazu. W tym świecie świnie świntuszą w błocie a psy leniwie wypoczywają w cieniu. Zdarza się, ze osioł ciągnie wózek, a obok koza sobie skubie trawę rosnącą w rowie. Wszędzie pełno gdakających kur. Największą jednak radość Stasiukowi sprawia widok cygańskich taborów. Cyganie są jedną z ostatnich nacji, które skutecznie opierają się wpływom cywilizacji. Są solą w oku rządów państw Europy środkowej. Szczególny problem stanowią na Słowacji, gdzie stanowią prawie jedną piątą liczby ludności. Są niezależni i dają się nikomu podporządkować. Nie płacą podatków i żyją w permanentnej biedzie i bezrobociu. Do dziś zdarza się, że przemierzają drogi Siedmiogrodu konnymi wozami. Cały swój dobytek ładują na drewniane furmanki nakryte dachem i tak podążają przed siebie. Biedni, ale ze śpiewem na ustach. Żyją tak jak ich dziadowie przed wiekami. Zachowali swoje tradycje, obyczaje i język. Bez zmian pozostał również ich stosunek do zwierząt. Koń jest dla nich zwierzęciem pociągowym silnie związanym z ich trybem życia. Bez konia nie ma taboru. Nie ma podróżowania. Alternatywą wtedy staje się osiadły tryb życia. Powstają wtedy zasyfione slumsy, przeistaczające się z czasem w getta do których wejście przypadkowego człowieka wiąże się z dużym ryzykiem. Jednak i tam zwierzyny nie brakuje. Po tych osiedlach wałęsa się mnóstwo psów, a z dachu na dach przeskakują na wpół dzikie koty.

V

Czym są zwierzęta dla ludzi mieszkających na wsi? Czy znikną z rolniczego krajobrazu, tak jak to się stało w Europie zachodniej, gdzie stały się bardziej dekoracją i atrakcją dla turystów, niż elementem codziennego życia na prowincji.

Rozwoju cywilizacji zatrzymać się nie da. Nie bez oporów do Unii Europejskiej wstąpiły już Polska, Czechy, Słowacja, Węgry, Słowenia, Rumunia i Bułgaria. Do przynależności we wspólnocie europejskiej aspiruje Chorwacja i Ukraina. Obywatele tych państw z nadzieją oczekują poprawy swojego losu. Zmiany nie musza się odbyć kosztem tradycji, jednak Andrzej Stasiuk w swoich książkach robi wrażenie osoby przeciwnej jakimkolwiek zmianom. Zachwyca się smrodem, brudem i krowami monotonnie żującymi trawę. Czasami wydaje się jakby nie dostrzegał faktu, że właściciele tych zwierząt pragną żyć tak jak przeciętni Niemcy czy Francuzi pomimo, że dzieli ich przepaść cywilizacyjna. Co przyniesie przyszłość nie wiadomo. Możemy tylko spekulować nad rozwojem wydarzeń. Stasiuk jednak swoje wie i powołuje się w swoich teoriach na rumuńskiego pisarza - Emila Ciorana. Według niego „zawszeni i pogodni, powinniśmy trzymać się towarzystwa zwierząt, kucać sobie u ich boku jeszcze przez tysiąclecia, wdychać woń stajni raczej niż laboratoriów, umierać z chorób, a nie z lekarstw, kręcić się wokół naszej pustki i łagodnie w nią zapadać.”

  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Czeczenia

 Góry Kaukazu

 

Kaukaz jest pasmem górskim znajdującym się w zachodniej Azji. Rozciąga się na obszarze między morzem Czarnym a Morzem Kaspijskim. Tereny te były zamieszkane już w paleolicie. W czasach starożytnych zamieszkiwali go Asyryjczycy a następnie Persowie. W VII w p.n.e. swoje kolonie na jego czarnomorskich obrzeżach założyli Grecy. W kolejnych wiekach góry były najeżdżane przez Chazarów, Hunów i Awarów oraz Arabów. W wieku XIII na Kaukaz wkroczyli Mongołowie. Następni byli Rosjanie.

Góry Kaukazu są zamieszkiwane przez wiele plemion. Często są to bardzo niewielkie wspólnoty plemienne. Największymi narodami zamieszkującymi ten rejon są Gruzini, Ormianie i Azerowie. Zamieszkują oni głównie południową część Kaukazu, gdzie udało im się stworzyć własne, niepodległe państwa. Północna część gór należy formalnie do federacji Rosyjskiej i zamieszkiwana jest przez wiele plemion górskich. Wśród nich można wyróżnić Inguszów, Czeczenów, Awarów czy też Dargijczyków. Czeczenii są jednym z największych plemion. Szacuje się że liczba Czeczenów wynosi od 700 tysięcy do 2 milionów. Taka rozbieżność wynika toczącej się tam wojny która utrudnia przeprowadzenie wiarygodnych badań oraz z powodu istnienia bardzo dużej diaspory Czeczeńskiej. W tym wypadku problemem staje się kwestia identyfikacji z Czeczenią ludzi którzy od wielu lat żyją na emigracji. Największymi skupiskami Czeczenów za granicą jest przede wszystkim Moskwa. Ponadto wielu ich mieszka jeszcze w Turcji, Syrii i Jordanii.

 Historia Czeczenii

Czeczenii   stosunkowo późno przyjęli islam bo dopiero na przełomie wieków XVII i XVIII wieku. Wcześniej wyznawano tam kulty pogańskie i chrześcijaństwo. Do dziś w ich kulturze zachowało się wiele obrządków i naleciałości z tamtych religii jak np. kult św. Jerzego. Obecnie istnieje również na terenie Czeczenii wiele średniowiecznych świątyń chrześcijańskich. W ostatnich latach wzrosło w Czeczenii znaczenie wahabizmu, czyli fundamentalizmu islamskiego. Zakłada on powrót do źródeł religii czyli prostoty, czystości i surowości obyczajów.

Na Kaukazie pierwsi rosyjscy najeźdźcy pojawili się w XVI wieku. Początkowo penetrowali wybrzeża Moza Czarnego i Kaspijskiego. Następnie odkryli przejścia przez górskie doliny. W pierwszej kolejności zajęli ziemie Gruzinów, Azerów i Ormian. Tereny północnego Kaukazu okazały się trudniejsze do opanowania. Tamtejsi górale nie mieli swoich możnowładców i nie uznawali niczyjej zwierzchności. Rosjanie nie mieli kogo przekonywać lub też przekupywać aby pozyskać sobie przychylność jak to miało miejsce w innych rejonach imperium. Działania militarne też nie odnosiły oczekiwanych skutków. W swojej historii Czeczenii oparli się wcześniej najazdom Scytów, Macedończyków, Chazarów, Mongołów, Arabów, Persów i Turków. Radzili sobie także przez długie lata z Rosyjskim Imperializmem. Na ich korzyść działały trudne uwarunkowania terenowe i klimatyczne. Ponadto byli ludem walecznym i honorowym. Izolowali się od świata. Nie mieli swoich struktur państwowych. Ich egzystencja opierała się na plemienności i samowystarczalności. Rosjanie początkowo zaczęli zajmować nadbrzeżne pastwiska. Następnie zmuszali Czeczenów do płacenia podatków, budowy, dróg, mostów i twierdz. Próby ucywilizowania i podporządkowania sobie Czeczenii się nie powiodły. Spotkały się z oczywistym nie zadowoleniem lokalnej ludności i wywoływały wiele zbrojnych powstań. Kolejni rosyjscy carowie wikłali się w wojny kaukaskie. Aby złamać tamtejszych górali utrzymywano wielotysięczne kontyngenty które były dziesiątkowane przez partyzantów.

Pierwsze poważniejsze starcia miały miejsce na początku XIII wieku. Wtedy to Czeczenii udzielali wsparcia dla wszystkich wrogów Rosji. Stawali po stronie Turcji, Persji a nawet Anglii. Rząd Angielski wysyłał emisariuszy w góry Kaukazu aby ci złotem przekonywali lokalne plemiona do zbrojnej walki z Rosjanami.

Pod koniec tego stulecia wybuchło pierwsze wielkie powstanie Czeczeńskie. Trwało sześć lat i nabrało takich rozmiarów, że rozlało się na cały Kaukaz. Kolejny wielki zryw miał miejsce w XIX wieku. Powstanie wywołane przez Bejbułata, Kazi Mohammeda, Chamzat-Beka i Szamila trwało prawie pięćdziesiąt lat. Powstańcy ogłosili świętą wojnę z niewiernymi. Zamierzali zmienić nakazy, tradycje i obyczaje w oparciu o zapiski Koranu. Kaukaz planowali natomiast zamienić w państwo Boże – imanat. W dużym stopniu udało to się ostatniemu przywódcy powstania – Szamilowi. Szamil stworzył pierwsze i jedyne w historii państwo kaukaskie z rządem, podziałem administracyjnym, sądami i podatkami. Powołał również prawdziwą, nowoczesną armię składającą się z piechoty, konnicy i artylerii. Wojsko to rekrutowało się nie tylko pośród narodów Kaukazu. Zaciągali się tam także rosyjscy rewolucjoniści, a także polscy i węgierscy powstańcy. Ponieważ walki przedłużały się przez długie lata, lokalna ludność zaczęła odnosić się do powstania coraz mniejszym entuzjazmem. Rosjanie natomiast powoli i konsekwentnie przekupstwem i intrygami zajmowali kolejne terytoria. Po upadku walk tylko na krótko trwał spokój gdyż co kilka lat wybuchały kolejne powstania, ale o mniejszym już zasięgu i znaczeniu.

Nadzieje na zmiany dał Czeczenom wybuch rewolucji październikowej. Lenin głosił ideę samostanowienia narodów która trafiała na podatny grunt w wielu rejonach dawnego imperium carskiego. Czeczenii porozumieli się z rewolucjonistami i wzięli udział w walkach przeciwko kozakom i Białej Armii gen. Dunikina. Po zakończonej zwycięstwem Armii Czerwonej wojnie domowej, Czeczenii pomimo wcześniejszych zapewnień o niepodległości, nie uzyskali nawet niewielkiej autonomii  w ramach ZSRR. Rozpoczęły się zsyłki na Syberię i do Azji Środkowej. Ponadto komuniści zapoczątkowali rusyfikację Kaukazu polegającą na zamykaniu meczetów, zakazywaniu modlitw i chowania zmarłych zgodnie z muzułmańskim obrządkiem. Działania te odbywały się równolegle z odbieraniem pastwisk i stad zwierząt hodowlanych. Lokalne urzędy w Czeczenii obsadzano Słowianami pochodzącymi z terenów Rosji, Białorusi i Ukrainy. Czeczeńskie „elity” były marginalizowane. W końcu doszło też do prześladowań wśród komunistów czeczeńskich.

Wybuch drugiej wojny światowej ponownie rozbudził niepodległościowe nadzieje wśród mieszkańców Kaukazu. Pod przywództwem Hassana Iszaiłowa i Mairbeka Szaripowa powstał powstańczy rząd, który ofiarował przyjaźń i sojusz każdemu kto by wyzwolił Czeczenię z niewoli radzieckiej. Niemcy na froncie wschodnim zapędzili się na przedpola Moskwy i Leningradu. Żołnierze wermachtu zatknęli niemiecką flagę na szczycie Elbrusu – najwyższej góry Kaukazu. Do granic Czeczenii jednak nie dotarli. Gdy Armia Czerwona odparła niemiecką ofensywę, już zimą 1944 roku wkroczyła do Czeczenii. Za udzielenie poparcia Niemcom rozpoczęły się największe w historii wywózki ludności cywilnej. Stawiających opór zabijano na miejscu. Większość deportowanych nie przeżyła trwającej sześć tygodni podróży na stepy Azji Środkowej. Dopiero po dwunastu latach, gdy umarł Stalin i rozpoczęła się polityczna odwilż, zezwolono Czeczenom na powrót do swych rodzinnych stron.

W samej Czeczenii walki partyzanckie trwały aż do końca lat siedemdziesiątych. W roku 1977 rozbito ostatni oddział dowodzony przez wiejskiego nauczyciela Chasucha Mohammedowa.

 Niepodległość w latach 1991-1994

Rozpad ZSRR niósł ze sobą konsekwencje, którymi było powstawanie nowych państw. W 1991 roku przestał istnieć Związek Radziecki a powstała niepodległa Rosja, Ukraina i Białoruś. Następnie niepodległość ogłosiły Litwa, Łotwa i Estonia. Również na Kaukazie ujawniły się dążenia niepodległościowe i swą niezależność ogłosiła Gruzja, Armenia i Azerbejdżan które pogrążyły się we wzajemnych wojnach granicznych podsycanych przez Rosję. W sytuacji rozkwitu wolności w całym byłym imperium sowieckim, także Czeczenia upomniała się o swoje prawa. W listopadzie 1991 roku Kongres Narodu Czeczeńskiego proklamował oficjalnie niepodległość Czeczeńskiej Republiki Iczkerii. Słowo Iczkeria w nazwie brało się stąd, że jest to turecka nazwa środkowej części Czeczenii i użyto jej dla odróżnienia od stosowanej przez Rosjan nazwy „Republika Czeczeńska”.

 W zasadzie żadne państwo świata nie uznało jej niepodległości. Wyjątek stanowi Afganistan rządzony wówczas przez talibów i Gruzja w której władzę sprawował Zwiad Gamsachurdia. Późniejsi prezydenci Gruzji nie utrzymywali kontaktów dyplomatycznych z Czeczenią, ale decyzji o uznaniu jej niepodległości nie cofnięto.

Pierwszym prezydentem niepodległej Czeczenii został Dżohar Dudajew. Zwyciężył w wyborach prezydenckich przeprowadzonych 27 października 1991 roku. Do przebiegu wyborów obserwatorzy mieli sporo zastrzeżeń. W odpowiedzi na jego krok Rosjanie wysłali za nim list gończy i wprowadzili w Czeczenii (której już nie kontrolowali) stan wyjątkowy. W listopadzie na lotnisku w Groznym wylądował oddział komandosów mający za zadanie schwytać Dudajewa i przywrócić konstytucyjny porządek. Akcja się nie powiodła, gdyż na lotnisku czekali uprzedzeni bojownicy czeczeńscy pod wodzą Szamila Basajewa.

31 marca 1992 Czeczenia odmówiła, wraz z Tatarstanem, podpisania układu stowarzyszeniowego z Federacją Rosyjską. Dzięki temu Czeczenia formalnie znalazła się poza państwem Rosyjskim. Kolejnym krokiem Dżohara Dudajewa było przyjęcie konstytucji i rozwiązanie parlamentu w kwietniu 1993 roku co umożliwiło mu wprowadzenie rządów prezydenckich. Wywołało to wzrost aktywności wewnętrznej opozycji, powiązanej zazwyczaj z mafią, zajmującą się często przemytem ropy i porwaniami ludzi. Działania opozycji wynikały po części z inspiracji Rosji, która oficjalnie, ograniczyła się tylko do blokady ekonomicznej.

 Pierwsza wojna czeczeńska

Pierwsza wojna czeczeńska rozpoczęła się wkroczeniem 11 grudnia 1994 roku na teren Czeczenii wojsk rosyjskich. W styczniu 1995 gen. Lew Rochlin zdobył Grozny. W marcu natomiast Rosjanie zajęli większość największych miast: Argun, Gudermes i Szali. Zwycięstwa okupiono dużymi stratami. Wobec okupacji rosyjskiej siły Dudajewa podjęły się walki partyzanckiej.

Momentem zwrotnym wojny było zajęcie przez 150 bojowników czeczeńskich pod dowództwem Szamila Basajewa szpitala w Budionnowsku na południu Rosji. Do niewoli trafiło 890 zakładników. Podjęta próba odbicia szpitala się nie powiodła a straty wyniosły 129 zabitych. Premier Rosji - Wiktor Czernomyrdin rozpoczął rozmowy z władzami czeczeńskimi. Uzyskano porozumienie i 19 czerwca Basajew uwolnił zakładników i opuścił Budionnowsk. 30 lipca zawarto układ rosyjsko – czeczeński, który zapoczątkował proces pokojowy. Zakładał on wycofanie się wojsk rosyjskich, wymianę jeńców i wolne wybory w Czeczenii. Walki jednak trwały jeszcze długo. W grudniu Czeczenii odbili Gudermes. 21 kwietnia 1996 w ataku rakietowym zginął Dżohar Dudajew po tym jak Rosjanie namierzyli jego rozmowę przez telefon satelitarny. Cztery miesiące później wojska czeczeńskie pod dowództwem Asłana Maschadowa i Szamila Basajewa zaskoczyły Rosjan i odbiły Grozny. Przeciągające się walki i porażki wojsk rosyjskich doprowadziły do przerwania walk. W Chasawajarcie, 31 sierpnia podpisano rozejm, którego postanowienia odkładały określenie statusu Czeczenii na następne 5 lat. Według Rosjan  na wojnie zginęło 1800 żołnierzy sił federalnych i 10 tysięcy bojowników czeczeńskich. Nie są znane starty wśród ludności cywilnej. Z politycznego punktu widzenia Rosja przegrała pierwszą wojnę czeczeńską.  Nie udało jej się podporządkować Czeczenii militarnie i politycznie.

 

 Niepodległość w latach 1996-1999

Przypadający na lata 1996 – 1999 okres niepodległości Czeczenii charakteryzuję się anarchią i chaosem. 27 stycznia 1997 roku przeprowadzono wybory prezydenckie nadzorowane przez zagranicznych obserwatorów. Zwycięzcą został Asłan Maschadow – absolwent Wyższej Szkoły Artyleryjskiej w Tbilisi i Akademii Wojskowej w Leningradzie. W armii radzieckiej doszedł do stopnia pułkownika. Z wojska został zwolniony w 1992 roku na własną prośbę. Od 1993 roku był zastępcą, a później dowódca czeczeńskich sił zbrojnych. Uzyskując 59,3% głosów w wyborach prezydenckich pokonał swojego głównego konkurenta – Szamila Basajewa. Rosja kwestionowała demokratyczność przebiegu wyborów, gdyż frekwencja nie przekroczyła 50%.

W swoich działaniach Maschadow dążył do porozumienia z Rosją. Nie udało mu się kontrolować całego terytorium republiki. Faktyczną władzę sprawowali w swoich rejonach przywódcy klanowi, będący często również dowódcami polowymi. Sytuacji nie poprawiło powołanie na urząd premiera Szamila Basajewa. Czeczenia za rządami Maschadowa stała się siedliskiem przemytu ropy, broni i narkotyków. Gospodarka w zasadzie przestała istnieć a zastąpiona została przez czarny rynek i przemyt. Mafia czeczeńska stała się największą siłą w państwie. Jej członkowie zasiadali na urzędach w ministerstwach ropy naftowej, handlu, prywatyzacji, spraw wewnętrznych i zagranicznych. Podporządkowane im były sądy i policja. Oprócz działalności przestępczej mafia działała również na rzecz rozwoju republiki. Ahmed Nuchajew – szef czeczeńskiej mafii w Moskwie dobrowolnie się opodatkował a pozyskane pieniądze przekazywał na rozwój Czeczenii. Nuchajew chciał stworzyć Kaukaski Wspólny Rynek, który byłby unią miast kaukaskich.

W Czeczenii każdy miał prawo do posiadania broni. W zasadzie inne prawa nie obowiązywały za wyjątkiem jeszcze prawa klanowej zemsty. Ustalono jednak, że policjant strzelający do przestępcy jest zwolniony z wendetty. W innych przypadkach prywatne armie możnowładców (głównie polityków, biznesmenów, ministrów i mułłów) same wyznaczały sprawiedliwość. Nagminne stały się porwania cudzoziemców, oraz zwożenie ludzi porwanych w Rosji i państwach byłego ZSRR do Czeczenii by tam w ukryciu przeczekali na okup. Porywacze skupiali swą aktywność głównie na dziennikarzach, pracownikach organizacji międzynarodowych i humanitarnych. Za jednego porwanego żądano od jednego do trzech milionów dolarów. W 1997 na terenie Czeczenii porwano piątkę Polaków. W 1998 porwany został przedstawiciel prezydenta Rosji w Czeczenii – Walentin Własow. Głośne się stało zamordowanie czterech Brytyjczyków i Nowozelandczyka. Natomiast w 1999 porwano rosyjskiego generała Konstantina Szpiguna. Często o inspirowanie porwań władze republiki oskarżały rosyjskie Federalne Służby Bezpieczeństwa.

Działania Rosji skupiły się na izolacji gospodarczej i politycznej. Czeczenia była marginalizowana i dyskredytowana na forum politycznym.

 

II wojna czeczeńska

 

 

Coraz większe wpływy na Kaukazie zdobywał fundamentalizm islamski. Odrzucał tradycję i głęboko zakorzenione w religii wpływy chrześcijańskie a nakazywał powrót do korzeni i prostoty religii. Pojawiało się co raz więcej fanatyków religijnych. W 1999 roku odziały bojowników pod przywództwem Szamila Basajewa wkroczyły do sąsiedniego Dagestanu i ustanowiły na Kaukazie własne państwo będące islamskim kalifatem.

Jednak bezpośrednią przyczyną wybuchu drugiej wojny czeczeńskiej były zamachy bombowe przeprowadzone w 1999 roku w Moskwie i Wołgodońsku. W ich wyniku zginęło około 300 osób. Władze Rosji oskarżyły o zamachy separatystów czeczeńskich. Jednak jak podawał w swojej książce „FSB wysadza Rosję”, otruty w listopadzie 2006 rosyjski agent Aleksander Litwinienko, zamachy były przeprowadzone przez FSB z rozkazu ówczesnego premiera – Władimira Putina. Zamachy stały się pretekstem dla wkroczenia wojska do Czeczenii. Podobne jak Litwinienko, informacje o prowokacjach FSB, przekazał na zachód moskiewski korespondent Financial Times – David Satter.

We wrześniu 1999 roku rozpoczęły się zmasowane naloty na Czeczenię i dopiero 1 października na jej teren wkroczyły wojska lądowe i zajęły teren aż do rzeki Terek. Na początku grudnia pod kontrolą rosyjską znalazła się połowa terytorium Czeczenii, a 6 grudnia rozpoczęło się oblężenie Groznego. Mieszkańców wezwano do opuszczenia miasta. Wszyscy mieszkańcy którzy pozostali w Groznym byli uważani za terrorystów. Po trwającym prawie dwa miesiące oblężeniu, w nocy z 31 stycznia na 1 lutego 2000 roku, około 2 tysiące bojowników przedarło się z miasta przez pola minowe w góry Kaukazu. 29 lutego Czeczeni poddali ostanie większe miasto – Szataj. Władimir Putin ogłosił zwycięstwo w Czeczenii i wykorzystał je propagandowo w wyborach prezydenckich przeprowadzonych  w marcu 2000 roku. Po oficjalnym zakończeniu działań wojennych obsadzono wszystkie wsie i miasta siłami federalnymi. Nadal jednak trwały walki partyzanckie. Coraz częściej dochodziło do samobójczych ataków terrorystycznych.

23 października 2002 roku około 40 terrorystów pod dowództwem dokonało w Moskwie ataku na teatr na Dubrowce. Wzięli do niewoli 922 zakładników. W wyniku akcji jednostek specjalnych „Alfa” i „Wympieł” odbito teatr z rąk terrorystów. Ponieważ zastosowano gaz obezwładniający i źle zorganizowano akcję ratunkową zginęło 125 zakładników. Oficjalnie, żaden z terrorystów nie przeżył ataku służb specjalnych. Terroryści sądzili, że uda im się wymusić na władzach rosyjskich realizacje swoich żądań tak jak to miało miejsce w czasie akcji Szamila Basajewa na szpital w Budionnowsku. Tym razem stanowisko Rosji było jednak niezachwiane. 

W roku 2002 Rosja ogłosiła plan normalizacji. Polegał na marginalizacji i pozbawieniu legitymacji wyborczej Asłana Maschadowa. W tym celu zaplanowano wybory prezydenckie, pięciokrotnie ogłoszono amnestię, wprowadzono nową konstytucję a byłych separatystów wcielono w struktury MSW.

Projekt nowej konstytucji przedłożył Achmad Kadyrow – Wielki Mufti Czeczenii i jeden z dowódców polowych. W 1999 przeszedł na stronę rosyjską. W rezultacie Asłan Maschadow odwołał go z funkcji muftiego i okrzyknął największym zdrajca Czeczenii. Konstytucja opracowana przez Kadyrowa określała Czeczenię jako integralną część Rosji. Referendum Konstytucyjne przeprowadzono 23 marca 2003. Przy 90% frekwencji, 96% głosujących opowiedziało się za wcieleniem Czeczenii do Federacji Rosyjskiej. Zwolennicy niepodległości nawoływali do bojkotu referendum i uważają, że było sfałszowane. Niezależni obserwatorzy wytknęli Rosjanom fakt, że w głosowaniu wzięli udział stacjonujący w Czeczenii rosyjscy żołnierze, którzy stanowili około 10% wyborców. Ponadto postulowano przeniesienie wyborów na później, do czasu jak sytuacja w regionie się uspokoi. Unia Europejska natomiast ogłosiła, że referendum to „krok w dobrym kierunku”.

Po przyjęciu konstytucji, 5 października 2003 przeprowadzono wybory prezydenckie. Podobnie jak przy referendum, frekwencja była gigantyczna, a Achmad Kadyrow, nie mający żadnych liczących się przeciwników, uzyskał 80% poparcie wśród Czeczenów. Wybory zbojkotowały rosyjskie organizacje obrony praw człowieka. I podobnie jak poprzednio zostały zakwestionowane przez międzynarodowych obserwatorów.

Kadyrow utrzymywał bliskie kontakty z Kremlem. Miał nieograniczony dostęp do prezydenta Władimira Putina. Doprowadził do amnestii, dzięki czemu 7 tysięcy separatystów ujawniło się i złożyło broń. Po przejściu weryfikacji wcielono ich do MSW Czeczenii i administracji republiki. Kadyrow zakończył urzędowanie 9 maja 2004. W czasie obchodów Dnia Zwycięstwa na stadionie w Groznym wybuchła bomba zabijając prezydenta. Zamach zorganizował Asłan Maschadow.

Kolejnym prezydentem został Siergiej Abramow. Ramzan Kadyrow – syn Achmada i szef służb specjalnych został mianowany premierem. Nie mógł startować w wyborach prezydenckich, gdyż nie osiągnął wymaganego wieku 30 lat. Przeprowadzone 29 sierpnia 2004 roku wybory wygrał Ału Ałchanow – lojalny wobec Rosji minister spraw wewnętrznych i generał milicji. Organizacje międzynarodowe miały zastrzeżenia wobec 85% frekwencji i 73% poparcia dla zwycięzcy.

Nadal nie ustawały zamachy terrorystyczne. W sierpniu 2004 kobiety samobójczynie, tzw. Szahidki, wysadziły w powietrze dwa cywilne rosyjskie samoloty. Doszło również do zamachu w moskiewskim metrze. Najgłośniejsze było jednak zajęcie 1 września tego roku szkoły w Biesłanie w sąsiadującej z Czeczenią Północnej Osetii. Oddziały Szamila Basajewa wzięły do niewoli około 1000 zakładników. Według władz Północnej Osetii w wyniku akcji odbicia szkoły zginęło 339 osób, w tym około 156 dzieci. 200 osób uznano za zaginione a około 700 zostało rannych. Śmierć poniosło również 32 terrorystów i 10 żołnierzy federalnych.

W listopadzie 2005 przeprowadzono wybory parlamentarne. Brać w nich udział mogły tylko te partie polityczne które uznały Czeczenię za część Rosji. Wybory wygrała Jedyna Rosja przed komunistami KPFR i Sojuszem Sił Prawicowych. Komisja do spraw zagranicznych Unii Europejskiej uznała wybory za krok w kierunku pokojowego i demokratycznego rozwiązania konfliktu.

Asłan Maschadow odcinał się od zamachów terrorystycznych i wielokrotnie podkreślał, że to zła droga i nie wiedzie ona w kierunku niepodległości. Maschadow ogłosił, że gdy Czeczenia będzie niepodległa, odpowiedzialny za zamachy Szamil Basajew stanie przed sądem. 8 marca 2005 Maschadow zginął w Tołstoj-jurt. Jego następca -  Abdul Chalim Sadułajew poniósł śmierć 17 marca 2006 roku. Kolejnym działającym w podziemiu prezydentem Czeczenii został Doku Umarow. Zginął również Szamil Basajew, wysadzony w powietrze podczas wypadku jaki przydarzył się 10 lipca 2006 gdy transportował materiały wybuchowe.

 

 Podsumowanie

Obecnie w Czeczenii nadal toczą się walki partyzanckie. Bojownikom udaje się zachować ciągłość władzy podziemnej. Co jakiś czas odbywają się spotkania władz i dowódców polowych. Pod ich kontrola znajduje się tylko niewielka część kraju. Na większości terenu Czeczenii władzę sprawują pro kremlowskie władze. Powoli na światło dzienne wychodzą fakty dotyczące łamania praw człowieka przez obie strony konfliktu. Znane są miejsca gdzie znajdują się Rosyjskie „obozy filtracyjne” nie wiele różniące się od tych znanych z byłej Jugosławii. W 2001 roku przebywało w nich 20 tys. Czeczenów. Stosuje się w nich tortury fizyczne i psychiczne, np. pozorowanie rozstrzelania, przymusowe przyglądanie się  torturowaniu współwięźniów, poniżanie uczuć narodowych i religijnych oraz godności osobistej więźnia, torturowanie prądem elektrycznym organów płciowych, uszu, nosa, potylicy.

Trudna jest do określenia liczba mieszkańców Czeczenii, Szacuje się ją na 600 tys. do 1.1 mln ludzi. Do kraju powracają uchodźcy z Dagestanu i Inguszetii. Z drugiej strony trwa nielegalna emigracja do państwa europy zachodniej.

Gospodarka Czeczenii została całkowicie zrujnowana przez wojnę i trwa jej mozolne odbudowanie. Zniszczono 80% jej potencjału ekonomicznego. W pierwszej kolejności skupiono się na przywróceniu do życia przemysłu naftowego. Powoli rozwija się rolnictwo dające rolnikom niewielkie nadwyżki pozwalające im uzyskać niewielkie dochody.

Poziom bezrobocia jest jednym z najwyższych na świecie i wynosi 73%. Większość ludzi pracuje w szarej strefie, zajmuje się przemytem lub żyje ze skromnych środków pomocowych.

Zachodnia opinia publiczna robi wrażenie jakby nie dostrzegała problemu Czeczenii. Po ogłoszeniu przez Władimira Putina zakończenia działań wojennych, informacje z Czeczenii stały się coraz rzadsze w światowych mediach i często są powielaniem informacji podawanych przez Rosyjskie media. Głosem Czeczenów w światowych mediach stał się internet. Najważniejszą stroną jest anglojęzyczna www.kavkazcenter.com. W Polsce działa strona Komitetu Wolny Kaukaz www.kwk.boo.pl. Witryny te podają na bieżąco informacje o wydarzeniach z Czeczenii, traktowane są jednak czasem jako niewiarygodne i będące wyłącznie narzędziem propagandy. Państwa zachodnie nie podejmują tematu Czeczenii w rozmowach z władzami Rosji i często ta kwestia jest rozpatrywana jako wewnętrzny problem Rosji. Taka postawa wynika często z chęci zachowania dobrych stosunków partnerskich i handlowych z Rosją.

    

  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Medycyna się kłania

Akademia Medyczna, egzamin z rozpoznawania organów. Siedzi kilku wykładowców. No i wchodzi student, ręke pakuje do wielkiego wora, maca, maca i mówi - wątroba.
- Wyciągaj pan.
No faktycznie wątroba więc dostaje cztery. Wchodzi następny. Analogicznie wkłada ręke do wora, maca - nerka.
- Wyciągaj pan.
Faktycznie nerka - cztery i wchodzi kolejny. Maca, maca, bardzo długo, na twarzach szanownej komisji pojawia się wyraz zniechęcenia. W końcu student mówi - kiełbasa.
- Panie wycigaj pan, jaka kiełbasa, zwariowałeś pan...
No ale student wyciąga - faktycznie kiełbasa... Konsternacja... student dostaje 4 i wychodzi...
Wsród komisji nastaje dziwne milczenie i w pewnym momencie jeden z wykładowców odzywa się do drugiego:
- Panie doktorze, to czym my żeśmy wczoraj tę wódkę zagryzali?
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Taki koszarowy dowcip..

Jeden żołnierz mówi do drugiego:
- Chodź porobimy sobie jaja z dowódcy jednostki.
Na to drugi:
- Wiesz co? Ja pierdolę, już porobiliśmy sobie jaja z dziekana...
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Taki Miodkowy żarcik..

Profesor filologii polskiej na wykładzie:
- Jak Państwo wiecie w językach słowiańskich jest nie tylko pojedyncze zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne zaprzeczenie jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako zaprzeczenia. Na to student z ostatniej ławki:
- Doobra, doobra...
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Ząb

Otóż rośnie mi taki jeden. Ponoć mądrości. Dziwnie sie z tym czuję.
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • No ratings
  • 0 ratings

Czeski sen

Czyli jak senne zwidy przekazać za pomocą fotografii 

 

Na fotografii z 1982 roku widać młodą, atrakcyjna dziewczynę. Jest naga. Nie ma włosów na głowie, natomiast jej twarz pokryta jest pianką do golenia po której powoli przesuwa brzytwą. Zdjęcie z 1983 roku. Mała, naga, blond włosa dziewczynka celuje w bok kadru z parabellum. Fotografia „Nevinnost” z 1997 roku prezentuje pulchną, starszą już raczej, smutną kobietę ubraną wyłącznie w kolorową czapkę i podobny naszyjnik. Tak tworzy Jan Saudek. Wszystkie te fotografie łączy jeszcze coś: charakterystyczna dla twórcy brudna, odrapana, zgrzybiała ściana, na tle której portretuje swe modelki i modeli.

Jan Saudek nie miał szczęśliwego życia. Urodził się w 1935 roku w Pradze. Ponieważ jest Żydem, w czasie wojny trafił do obozu koncentracyjnego. Tam razem ze swoim bratem bliźniakiem Karlem, postanowiono przekazać go doktorowi Mengele. Od eksperymentów medycznych i śmierci uratowali ich wyzwalający obóz czerwonoarmiści. Szkołę skończył w wieku piętnastu lat. Następnie przez trzydzieści lat pracował jako robotnik w drukarni. Ten okres życia Saudek uważa za stracony czas.

Aby oderwać się od codziennej szarzyzny i monotonii uciekł w świat fotografii i alkoholu. Pił często, bo wtedy czuł się szczęśliwy. Ponadto brakowało mu śmiałości do robienia zdjęć, więc dawał w szyję dla odwagi, choć wiązało się to z możliwością uszkodzenia filmu lub aparatu. Jednak efekty były na tyle zadowalające, że ryzyko się opłacało.

Jako wielki kobieciarz, właśnie z kobiet uczynił najważniejszy obiekt swej działalności artystycznej. Nieogranicza się jednak do prezentowania praskich piękności. Tematem jego zdjęć są często osoby dojrzałe, starsze, nieatrakcyjne, otyłe a czasem nawet kalekie. Ponadto odważnie prezentuje intymne części ciała. Nie tworzy jednak pornografii, chociaż niewątpliwie inspirował się tą XIX-wieczną. W malarskiej, czasem kiczowatej oprawie podejmuje temat starości, przemijania orz relacji damsko-męskich. W swych pracach Jan Saudek stara się pięknie przedstawić brzydotę oraz wizualizuje wytwory swej wyobraźni. Słodko-lubieżnych snów, lub nieco obleśnych koszmarów. Czasem efekty bywają wulgarne, nigdy banalne.

Od 1972 roku, w twórczości Saudka pojawiła się wspomniana wcześniej ściana. Stałą się tłem zdjęć trochę z przypadku. Saudek zamieszkał wtedy w piwnicy jednej z praskiej kamienic. Okno w jego pokoju było zamurowane a po ścianie spływała woda z kapiącej rury, tworząc fantazyjne zacieki i podłoże pod wielkiego, pięknego grzyba. Zachodni kolekcjonerzy odwiedzając artystę w jego mieszkaniu, nie mogli uwierzyć, że można mieszkać w takich warunkach. Wynikało to między innymi z tego, że w komunistycznej Czechosłowacji, Saudek był osobą niepożądaną przez władze. Po jego pierwszej wystawie w 1963 roku był prześladowany. Ministerstwo Kultury wstydziło się aktów pulchnych kobiet. Czechosłowackie SB nachodziło fotografa. Był wielokrotnie przesłuchiwany, zarekwirowano jego negatywy. Dopiero po Aksamitnej Rewolucji uzyskał w ojczyźnie sławę jaką się cieszył od lat na zachodzie. I wtedy też wypro